Oderwałam się od pocałunku, by napotkać zszokowany wyraz twarzy Malachaia.
„Woah, co to do diabła było? Nie spodziewałem się, że tak szybko między nami zaiskrzy”.
Próbował złapać oddech, wyraźnie oszołomiony.
„Ja też nie”, wzruszyłam ramionami i ponownie złączyłam nasze usta. Nie wiem, czy to alkohol, czy sposób, w jaki czułam wzrok Kaelena Vextona wypalający dziurę w mojej twarzy.
„Lepiej wynajmę
















