Spojrzałam na jego twarz w lusterku wstecznym i dotarło do mnie, że nigdy wcześniej go nie widziałam.
Natychmiast starając się nie zachowywać podejrzanie, rozłączyłam się, włączyłam lokalizację i drżącymi rękami napisałam do Sloane.
"Chyba jestem porwana. Co mam robić?"
"Co do cholery?" odpisała mi.
Wybuchnęłam śmiechem, chociaż w środku cała się trzęsłam, tylko po to, żeby nie zorientował się, że
















