Po odebraniu maści od Sorena, stanął przede mną i nałożył ją na moją ranę. – Mam nadzieję, że to pomoże. To specjalna maść zrobiona dla mnie przez jednego z moich zaufanych lekarzy.
Soren stał z wysoko uniesioną głową i rękami przed sobą. – Szefie, myślę, że powinniśmy iść. Każdy może pana tutaj zobaczyć. Musimy być ostrożni.
Kaelen spojrzał na niego groźnie, a Soren natychmiast uniósł ręce w geśc
















