Weszłam do gabinetu, który Kaelen przygotował dla mnie. Był absolutnie niezwykły.
Otworzyłam szeroko oczy. — Co ty robisz? Przecież to... to nie dla mnie.
— Uznałem po prostu, że potrzebujesz lepszego standardu niż w poprzednim miejscu pracy. To znaczy, sprawy powinny teraz iść ku lepszemu.
— Chyba żartujesz — zachichotałam. — Co? To wygląda niesamowicie. — Na wszystkich ścianach wisiały dzieła sz
















