— O czym ty mówisz? Jak to papiery rozwodowe? — Wpatrywałam się w niego w szoku.
— Zabierz to i natychmiast wyjdź z mojego gabinetu.
Moje oczy rozszerzyły się, a ręce drżały, gdy trzymałam dokumenty. — O co chodzi? Co się dzieje? Tak nagle? Mówią, że jesteś żonaty z Vesperą, a teraz dajesz mi papiery rozwodowe. Nie mógłbyś przynajmniej tego wyjaśnić?
W końcu podniósł na mnie wzrok. — Nie będę się
















