Kiedy obudziłam się następnego ranka, nie było go już w łóżku.
Uśmiech wkradł się na moją twarz, gdy pomyślałam o zeszłej nocy. Jego oczy wpatrzone w moje, gdy nasze ciała trwały przyciśnięte do siebie.
Wstałam, rumieniąc się jak pomidor od wszystkich myśli, które wypełniały mi głowę.
Przebrałam się w koszulę biurową, która dobrze podkreślała moje kształty i pokazywała odrobinę dekoltu.
„Dzień dob
















