– Kaelen... – Ściągnęłam brwi, wątpiąc, że on faktycznie mówi do mnie.
Pociągnął mnie za nadgarstek. – Co się stało?
Jego twarz nic nie wyrażała, ale widziałam coś więcej. W jego oczach kryło się więcej emocji niż przez długi czas.
– Chciałam porozmawiać z tobą na osobności... – szepnęłam.
– Więc wejdź.
Odwróciłam głowę, by spojrzeć na Vesperę.
– Dlaczego czekałaś na zewnątrz? Jest zimno...
– Nie
















