— O mój Boże, wyglądasz jak bogini — pisnęła Sloane.
Wyciągnęła telefon, by zrobić kilka zdjęć. — Pozwól mi rozpuścić włosy.
Miałam na sobie prosty crop top i dżinsowe szorty. Nic szalonego.
— Dobra, idziemy. Dość tego gadania. Jeśli tak mówisz, przyjaciółko.
**
Niemal natychmiast po wejściu do klubu Sloane spotkała się z kilkoma znajomymi.
Muzyka grała zbyt głośno; potrzebowałam odpoczynku, bo zb
















