Wymieniłyśmy zdezorientowane spojrzenia.
Z lęku przyłożyłam dłoń do ust.
A co, jeśli miała rację? Co, jeśli Vespera celowo wywabiła mnie z domu tym wielkim kłamstwem tylko po to, by dopaść mnie tutaj, gdzie nie miałam ochrony? Przełknęłam ciężko ślinę.
„Cóż, wróciłam”.
Wstałyśmy na równe nogi. — Co zamierzasz zrobić? — zapytałam szeptem.
— Nie wiem — odszepnęła, rozglądając się dookoła w poszukiwa
















