Elara
– Patrzcie, kto w końcu wrócił – Tinsley siedziała z założonymi nogami w salonie. – Dlaczego ochrona cię wpuściła?!
– Przyszłam tylko po swoje rzeczy, nie chcę żadnych kłopotów – powiedziałam cichym głosem, wpatrując się w podłogę.
Wstała na równe nogi. – Masz tylko pięć minut, czas start. – Ustawiła stoper w telefonie.
Szła tuż za mną, gdy wchodziłyśmy do mojego dawnego pokoju.
Ignorowałam
















