Punkt widzenia Gaela.
Ciężkie, dębowe drzwi moich kwater zatrzasnęły się z kliknięciem, uszczelniając mnie wewnątrz duszącej ciemności, której zazwyczaj pragnąłem. Ale dzisiejszej nocy cienie nie przynosiły ukojenia, nie dawały azylu przed wojną szalejącą wewnątrz mojej własnej czaszki. Niski, ciągły wibracyjny warkot dudnił w centrum mojej klatki piersiowej, dźwięk, który drażnił moje napięte ner
















