Perspektywa Gaela.
Pulsowanie w mojej czaszce odpowiadało ciężkim, chaotycznym uderzeniom moich butów o wilgotne dno lasu. Brnąłem przed siebie przez mroczny las, ignorując lodowaty wiatr, który chłostał mnie po twarzy. Oślepiający, potworny ból nieustannie walił w podstawę mojej czaszki niczym młot, będąc fizyczną manifestacją toczącej się wewnątrz mnie wojny. Zacisnąłem zęby i z trzaskiem zamkną
















