Perspektywa Rafe'a
Wszedłem do sypialni Very z uśmiechem na twarzy, upewniwszy się uprzednio, że Talon pilnuje drzwi piwnicy na zewnątrz.
Szybko wstała i podeszła do mnie z radością. Z dumą postawiłem pustą butelkę po whiskey na podłodze i zmierzyłem ją wzrokiem od stóp do głów.
"Nareszcie jesteś" – szepnęła, po czym oplotła ramionami moją szyję.
"Co, czekałaś na mnie?" –
















