Perspektywa Gaela
Jęknąłem cicho i powoli otworzyłem oczy. Moje ciało było rozluźnione, a przyjemne dreszcze, które czułem, napełniały mnie spokojem.
Zmarszczyłem na chwilę brwi, po czym uśmiechnąłem się, spoglądając na Lyrę, która leżała obok mnie, opierając głowę na moim ramieniu.
Bez namysłu ruszyłem wolną ręką i odgarnąłem do tyłu jej długie włosy.
"Moja przeznaczona." -
















