Perspektywa Gaela
Byłem w gabinecie, niszcząc dokumenty i przeglądając papiery.
Musiało tam być coś, co naprowadziłoby mnie na jej ślad.
Vane był wieloma rzeczami, ale na pewno nie był głupcem. Nie było mowy, żeby odesłał ją bez dachu nad głową czy pieniędzy. Doskonale wiedział, gdzie jest i z kim przebywa. Zmuszenie go do mówienia graniczyło z cudem, więc zamierzałem dowiedz
















