Z perspektywy Lyry
– Czuję się lepiej – wyszeptałam cicho, patrząc na siebie w łazienkowym lustrze.
Moje wargi były lekko opuchnięte i nabrały delikatnego, czerwonego odcienia.
Uniosłam dłoń i delikatnie przesunęłam po nich kciukiem; nie mogłam powstrzymać uśmiechu.
Mój przeznaczony był seksowny i bardzo przystojny. Jego dłoń w moich włosach również mnie podniecała.
– Myśl
















