Punkt widzenia Lyry
Obudziłam się, wciąż czując potworne wyczerpanie i ból. Usiadłam prosto i skrzywiłam się z bólu.
„Niech to szlag, Caelio, naprawdę musiałaś tak zaszaleć z Vane'em?” – zapytałam ją w myślach.
„Oczywiście. Jak mamy nosić ich szczenię, jeśli nie pozwolimy im złączyć się z nami w węźle tak często, jak tylko mogą?” – odparła radośnie, na co ja głośno westchnęłam.
Tak bardzo żyła chw
















