Punkt widzenia Lyry
Gorące łzy spływały szybko po moich brudnych policzkach, mieszając się z kurzem zimnej ziemi. Zostałam skulona na ziemi, chciwie łapiąc powietrze, które paliło moją posiniaczoną tchawicę. Każdy wdech przypominał połykanie rozbitego szkła. Widmowy uścisk masywnych palców Gaela wciąż mnie dusił. Prawie mnie zabił. Mój własny przeznaczony spojrzał mi prosto w oczy, a jego wzrok po
















