Z perspektywy wujka
Czułem zdenerwowanie, pukając do drzwi domku, w którym odpoczywał Alfa. Było późno w nocy i wydawało się, że wszyscy są w środku. Na zewnątrz zostało tylko kilku wojowników, którzy strzegli tego miejsca.
Opanowałem się i spuściłem wzrok na ziemię, gdy usłyszałem jego zbliżające się, lekkie kroki.
– Beto – powiedział natychmiast, otwierając drzwi.
– Alfo, bardzo przepraszam,
















