Z perspektywy wujka
– Alfo, nie ruszaj się z miejsca, nie musisz przechodzić na drugą stronę, żeby chronić Caelię! – wykrzyknąłem po raz drugi.
– Ale ona potrzebuje ochrony przed królem Alf – odpowiedział głośno.
Westchnąłem cicho, po czym oparłem dłonie na biodrach.
– Nie, Alfo, nie potrzebuje. Jeśli ktoś tutaj potrzebuje ochrony, to jesteś to ty – powiedziałem z powagą.
– Dlaczego tak uważa
















