Punkt widzenia Lyry
Obudziłam się dobrze wypoczęta. Moje ciało było zrelaksowane, a umysł bardzo spokojny.
Zmarszczyłam brwi, czując dłoń, która przyciąga mnie do twardej męskiej piersi. W ułamku sekundy odwróciłam się i stanęłam twarzą w twarz z Gaelem. Spał i wyglądał przy tym niezwykle przystojnie i niewinnie.
Zmarszczyłam brwi jeszcze mocniej, zdezorientowana. Ostatnią rzeczą, jaką pamiętał
















