Punkt widzenia Gaela
Martwiłem się o Lyrę i nie potrafiłem oderwać od niej wzroku.
Czesała włosy, siedząc na skraju łóżka i wyglądała na pogrążoną w głębokim zamyśleniu.
Po wejściu do jej pokoju wykonałem kilka ruchów, by zwrócić na siebie uwagę, lecz na próżno.
„Vane, będziesz ze mną szczery? Co się z nią dzieje?” – zapytałem w myślach.
– Nie wiem, Gaelu. Nie wyczuwam od niej żadnych emocji
















