Perspektywa Lyry
– Przepraszam – szepnęłam, gdy łzy nie przestawały płynąć.
Moje serce potwornie bolało, a moja wilczyca nie mogła przestać skomleć.
Wraith prowadził w milczeniu, podczas gdy ja robiłam, co w mojej mocy, by stłumić szloch.
Spojrzał we wsteczne lusterko i westchnął cicho.
– Zrobił to wszystko z myślą o tobie – szepnął łagodnie.
Wiedziałam o tym, ale to wcale
















