Z perspektywy Lyry
– Myślisz, że jesteś wyjątkowa, co? – zapytał z powagą Delta i brutalnie stanął na mojej, i tak już zranionej, nodze.
Przygryzłam dolną wargę, by nie krzyknąć, podczas gdy kropla krwi spłynęła mi po brodzie.
Moje policzki były mokre od łez, a oddech urywany.
– A nie mówiłem, chłopcy. Alfa był zbyt łagodny dla tego śmiecia – oznajmił dwóm wojownikom, którzy
















