Punkt widzenia Lyry
Wszystko działo się w oszałamiającym, zapierającym dech rozmyciu. Twarde uderzenie o podłogę wysłało ostre wstrząsy wzdłuż mojego kręgosłupa, kiedy celowo upuścił mnie ze swych silnych ramion. Bezduszne odprawienie bolało, będąc surowym przypomnieniem mojego niskiego statusu, jednak, gdy powoli podnosiłam się z twardej ziemi, rozejrzałam się i zdałam sobie sprawę z prawdy o moj
















