Perspektywa Orion
– Nie ma to jak w domu – szepnęłam cicho, parkując przed moją rezydencją.
Leniwie wysiadłam z samochodu i otworzyłam dla niej tylne drzwi.
– Jesteśmy na miejscu, księżniczko – powiedziałam z uśmiechem.
Zawahawszy się, wysiadła i stanęła obok mnie.
Zamknęłam za nami drzwi i ruszyłam przodem.
– Chodź, księżniczko – powiedziałam na tyle głośno, by mogła usły
















