Perspektywa Lyry
Siedziałam na ulicznej ławce, oplatając się ramionami.
Drogi były ciemne i mijało mnie zaledwie kilka osób, ponieważ było już późno w nocy.
Umierałam z głodu, było mi zimno i czułam się niesamowicie zmęczona. Kiedy zgodziłam się na plan Caelii, nie pisałam się na bycie bezdomną na terytorium ludzi! To było najgorsze, a ona wciąż upierała się, że robimy to dla większego dobra na
















