Perspektywa Rafe'a
Wyszedłem z domu stada z uśmiechem na twarzy. W końcu odpuszczałem sobie Verę, a z drugiej strony byłem bardzo szczęśliwy, że mam Gaela za brata, a Martę za matkę.
Spojrzałem na pięć zaparkowanych przede mną samochodów, po czym zatrzymałem się z cichym westchnieniem.
Poszukiwania miały być trudne, ale byłem w pełni przygotowany na wszystko. W końcu musiałem odkupić swoje złe
















