Perspektywa Gaela
"Alfo." - zawołał cicho Talon za moimi plecami, gdy wracałem do swojej sypialni.
Musiałem, kurwa, wyjść z tamtej piwnicy, bo ciężko było patrzeć, jak Rafe płacze niczym małe dziecko, a Vera krzyczy z bólu, błagając go o cofnięcie odrzucenia. To był bałagan, w który nie chciałem się mieszać.
"Alfo." - zawołał ponownie, tym razem nieco głośniej.
Zatrzy
















