Następnego ranka wszystko przebiegało podobnie. Obudziło mnie pukanie ojca, po czym udaliśmy się na polanę. Popchnął mnie lekko w jej stronę, więc podeszłam do pniaka i usiadłam. Nim zdążyłam się obejrzeć, już go nie było.
– Nie mam pojęcia, co tu się dzieje, ani co mam robić – mruknęłam, kręcąc głową. Zsunęłam buty, oparłam stopy mocno o ziemię i wzięłam głęboki, oczyszczający oddech. Zamknęłam o








![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)