*Soren... Teraz...*
Lyra w pewnym momencie zasnęła, a ja wpadłem w rodzaj transu, wpatrując się w nią. Była piękna nawet we śnie i nienawidziłem tego, jak bardzo mnie do niej ciągnęło. W przeciwieństwie do reszty chłopaków, nie zwracałem uwagi na takie rzeczy, bo moje zainteresowania rzadko obejmowały dziewczyny. Zdawały się lgnąć do mnie jak pszczoły do miodu, ale ledwo je tolerowałem. Mieliśmy o
















