**Rixon**
„Umieśćcie go w magazynku” – mówię chłopakom, gdy wracamy do motelu.
Lyra stoi z boku i patrzy, jak mężczyźni odciągają Cyrusa.
„Jak chcesz to rozegrać?” – pytam, stając obok niej.
„Szczerze mówiąc, nie wiem. Mój ojciec ranił mnie, bo czuł się lepiej, mając kogoś, kogo mógł krzywdzić lub obwiniać, ale to jest coś innego. Ja jestem inna” – mówi, a jej wzrok utkwiony jest w jakimś punkcie
















