**Kael**
— Powiedziałem lekarzowi, że weźmiemy ją do nas na czas policyjnego śledztwa w sprawie znęcania się i poszukiwań jej ojca. — Wstałem i pochyliłem się, by odgarnąć pasmo włosów z twarzy Lyry, patrząc na naszą dziewczynę z fascynacją.
— Tak bardzo się nas bała; obawiam się, że nigdy nie zaufa nam na tyle, by pozwolić nam się sobą zaopiekować. — Wyraz twarzy Sorena był stoicki, ale w jego oc
















