*Cade... Teraźniejszość...*
„Sloane... Sloane... te wszystkie wrzaski w niczym ci nie pomogą. Nikt cię tu nie usłyszy” – mówię, kręcąc głową.
Ta dziewczyna stawała się jeszcze bardziej irytująca, gdy do rozmowy dodawało się odrobinę bólu. Darła się jak opętana od pierwszego uderzenia. Miałem zasadę, żeby nie bić kobiet, ale znaleźliśmy na to sposób. Ten sposób nazywał się Vespera – jedna z najtwar
















