**Lyra**
Minęło kilka godzin i teraz siedzę na tylnym siedzeniu obok Cyrusa. Wydaje się zaskakująco spokojny i bardziej przypomina człowieka, którego poznałam, gdy pierwszy raz mnie przygarnął. Może i wygląda teraz normalniej, ale nie ma mowy, bym teraz straciła czujność.
Wyjeżdżamy z miasta i wjeżdżamy na autostradę. Próbuję pozostać spięta i świadoma otoczenia, zarówno w samochodzie, jak i na ze
















