*Lyra... Teraz...*
Po śniadaniu szybko ubraliśmy się do szkoły i zapakowaliśmy się do samochodów Kaela i Milo. Od czasu pocałunku, który wymieniliśmy z Cade’em tego ranka, był on dla mnie wyraźnie milszy i wcale nie krył się ze zmianą w naszej dynamice. Złapał mnie za rękę i poprowadził do auta Milo, abym mogła jechać z nimi. Dojazd do szkoły nie zajął dużo czasu, a gdy wjechaliśmy na parking, nat
















