**Kael**
– Gotowe? – pyta mój ojciec, gdy tylko odbiera telefon.
– Tak, jest już z nim – odpowiadam przez zaciśnięte zęby.
Sloane i jej dziewczyny były bardziej agresywne, niż się spodziewałem. Ja i chłopaki byliśmy gotowi olać plan i wkroczyć, by chronić Lyrę, ale ona powstrzymała nas jednym spojrzeniem. Ma nad nami tę władzę, ale żałuję, że mimo wszystko nie interweniowałem i nie rzuciłem wszyst
















