*Lyra*… *Obecnie*…
Gdy tylko docieram do swojego pokoju, nie mogę powstrzymać gniewu, który we mnie wrze i wybucha. Nawet nie chciałam tak mocno trzasnąć drzwiami, ale huk rozchodzi się echem po całym pomieszczeniu. Zaczynam krążyć po pokoju, zaciskając i rozluźniając dłonie raz za razem. Nigdy wcześniej nie czułam takiej wściekłości. Te ostatnie kilka tygodni dało mi posmak wolności z rąk ojca i
















