**Rixon**
Lyra tu jest. W końcu jest ze mną. Te wszystkie lata czuwania nad nią i teraz wreszcie nie muszę już ukrywać się w cieniu. Tak bardzo się bałem, że jeśli powiem jej, że obserwuję ją od pierwszej klasy, uzna mnie za świra. Rzecz w tym, że nie byłem z nią do końca szczery w jednej kwestii, bo nie chciałem ranić jej bardziej, niż została zraniona ostatnio.
Chodzi o to, że rzeczywiście kilka
















