*Lyra*... *Teraźniejszość*...
– Kael... – wyszeptałam. – C-co ty robisz?
– Jesteś taka... piękna – powiedział nagle, unosząc dłoń, by ująć moją twarz.
Moje oczy rozszerzyły się na te słowa, a ciało natychmiast spięło się pod wpływem jego dotyku. Był tak delikatny, a jego słowa tak ciche, że niemal pomyślałam, iż to sobie wyobraziłam.
– Tak bardzo starałem się trzymać z daleka. Dlaczego nie potrafi
















