*Lyra*... *Teraźniejszość*...
Postanowiłam spać tej nocy z Sorenem, bo po tym, co mi powiedział, nie było mowy, bym była z dala od niego. Usłyszenie tych słów znaczyło dla mnie tak wiele. W jego ustach to była wielka rzecz, a ja tak bardzo chciałam się do niego przytulić. Może nie był typem pieszczocha, ale sprawiał, że mdlałam z zachwytu i od teraz zamierzałam go nie odstępować. Cade pewnie będzi
















