*Kael*...
Patrzenie, jak Lyra odchodzi z tym nowym dzieciakiem, sprawiło, że Cade cały aż chodził. Z nas wszystkich on najlepiej potrafił maskować emocje, ale gdy chodziło o Lyrę, nie umiał ukryć niczego. Kipiał ze złości i wiedzieliśmy, że nic, co powiemy, go nie uspokoi. Lyra działała na niego kojąco, a teraz odchodziła z jakimś innym kolesiem. To sprawiało, że Cade był gotów zabijać, jeśli wyra
















