*Cade*... *Obecnie*...
Kael wybiegł wściekły w momencie, gdy usłyszeliśmy pisk opon samochodu Dantego odjeżdżającego ulicą. Byłem pewien, że obwinia się i przeklina na tysiąc sposobów za to, że skrzywdził Lyrę. Reszta z nas była tak oszołomiona tym wszystkim, że nikt się nie poruszył, prócz tego, że usiedliśmy w salonie. W domu panowała cisza, którą mącił jedynie dźwięk kroków Kaela krążącego na g
















