***Lyra***
Droga na przyjęcie była krótka i po raz kolejny przeklinam w duchu fakt, że nie potrafię rozpoznać niczego, co widzę za oknem. Jak mogłam mieszkać w tym mieście tak długo i wciąż tak mało o nim wiedzieć? Po około piętnastu minutach podjeżdżamy pod budynek, który bardzo przypomina muzeum. Budowla jest wielka, z kolumnami jaskrawo oświetlonymi przez lampy umieszczone w ziemi. Duże czerwon
















