*Lyra*... *Teraźniejszość*...
Gdy wróciłam z Kaelem do stołówki, chłopcy zdążyli już zjeść, a Milo odłożył coś dla mnie. Jadłam szybko, a przynajmniej tak szybko, jak tylko mogłam, mając ich wszystkich wokół siebie. To było dziwne i potrzebowałam czasu, by przywyknąć do takiej uwagi, ale powoli się uczyłam. Mieć czterech facetów skaczących wokół ciebie było pewnie marzeniem każdej dziewczyny, ale
















