**Milo**
Trzy tygodnie.
Tyle czasu minęło, odkąd ostatnio słyszeliśmy cokolwiek od Lyry. Wiedzieliśmy, na co się piszemy, i że istnieje szansa na utratę kontaktu, ale to nie powstrzymało Sorena i mnie przed próbowaniem wszystkiego, by do niej dotrzeć. Jej lokalizator przestał działać tydzień temu, a to był nasz plan awaryjny na wypadek, gdyby komunikacja okazała się niemożliwa. Jesteśmy od niej ca
















