*Kael*... *Teraźniejszość*...
Gdy tylko dotarliśmy do domu, mój telefon zadzwonił, a jego dźwięk odbił się echem w ciszy małego korytarza prowadzącego od drzwi wejściowych do salonu. Zerknąłem w dół i zobaczyłem migający na ekranie napis „tata”. Przystanąłem gwałtownie, a całe moje ciało zesztywniało. Lyra obejrzała się i napotkała mój wzrok. Widziała w nas wszystko – jakikolwiek nastrój nas dopad
















