*Dante* *Moretti*... *Teraźniejszość*...
– Szefie, zeszłej nocy uderzyli w kolejny – mówi mój zastępca w chwili, gdy wchodzi do mojego gabinetu.
Uderzam pięściami w biurko z wściekłości na tę wiadomość. To był czwarty magazyn, który straciliśmy przez nieznanego wroga. Moi chłopcy polowali na szczury z każdej ekipy w mieście, ale nic nie znaleźli. W końcu kilka dni temu mieliśmy przełom, gdy kilku
















