**Soren**
Gdy spotkanie dobiega końca, oplatam wzrokiem salę jeszcze raz, po czym skupiam uwagę na Lyrze. Obserwuje, jak Milo znika za drzwiami sali konferencyjnej, a ja zauważam, że oddycha nieco ciężej. Widzę, jak wierci się na swoim siedzeniu i próbuje zachowywać się tak, jakby nic się nie działo, ale znam swoją dziewczynę. Przez ostatnie kilka tygodni wszyscy zmagaliśmy się z tym samym.
Jej o
















