**Soren**
Kael sprawdza czas na telefonie co kilka minut, odkąd Lyra zadzwoniła, by powiedzieć, że przyjeżdża. Nie jestem pewien, czy to tylko krótka wizyta, czy oficjalnie się wprowadza, ale cieszę się, że znów ją zobaczę. Dom jest dziwnie cichy bez niej. Trudno uwierzyć, jak radziliśmy sobie z tą ciszą, zanim u nas zamieszkała. Od dnia, w którym sprowadziliśmy Lyrę do naszego życia, wszystko tak
















